niedziela, 9 września 2007

Tik tak tik tak...:/

Trwa wyścig z czasem...czuję presję...a nie lubię jej czuć.No cóż.Siadam przed kompem i skupiam się....myślę...a tu nic.Skończyły mi się pomysły a 20 dodatkowych stron trzeba wyczarować i to na wczoraj.Już zaczyna mnie to irytować. Napiszę pracę,obronię ją, będę miała kaca, bo uczcić to trzeba będzie.I na co ja się potem będę wkurzać..hmm, w sumie wiem..zamówię kablówkę i będę oglądała największy cyrk w historii świata....stworzą nowy rząd a razem z nim kolejny odcinek tragikomedii.Będzie się z czego śmiać i powód żeby się zdenerwować też się znajdzie. Już się nie mogę doczekać:/

Brak komentarzy: