niedziela, 26 sierpnia 2007

Już trochę inna...

Czasem tak bywa,że przychodzi taki dzień, który zmusza człowieka aby się na chwile zatrzymał i zastanowił.I niebo wygląda inaczej..i słońce nie cieszy...sny mniej przyjemne i strach.Będzie co ma być, ale strasznie sie boję, że nie jestem z tych, którzy walczą do ostatniej kropli krwi..Od czwartku już inna ja:(((

1 komentarz:

siostra pisze...

Nie ma nic złego w walce, pod warunkiem, ze nie jest to walka z samy sobą ;)
Nie wiem jak Ty, ale ja sie kurcze łapię na tym, ze wiecznie sobie coś udawadniam...