środa, 8 sierpnia 2007
kolejny dzień z życia bankowca..
przyczepiona do słuchawki wysłuchuje gorzkich żali tych, którzy mieli zły dzień bo pisemko dostali nigdy ze swojej winy.winna jestem ja...więc nie zawsze jestem miła bo nie za to mi płacą. I czasem zapominam, że zostałam stworzona do rzeczy większych, ważniejszych a i moja sakiewka stworzona do przetrzymywania większej ilości złotych monet.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
Do wszystkich: To moja siostra! Do siostry: Oj maleńka, życie nie jest szybkie i łatwe, ale Twoje 5 minut cały czas przed Tobą. Wiem, że dorobisz się i wyższych celów ( nie mylić z celą :) - hehehe - i tfu, zeby nie zapeszyć!) i dorobisz sie pełnej sakiewki. Jeno ucz się i pracuj!
Prześlij komentarz