sobota, 22 września 2007

Tupię nóżką zgrabna i prawie powabną...

Słyszę jak pies sąsiadów smutno ujada, a dziki walczą o wyrzuconą z okna kromkę chleba. Takie samotne wieczory jak ten sprzyjają refleksji. Wiem czego mi będzie brakowało i za czym będę tęsknić z całego serca. Już nie usłyszę" gdzie mój kefir" i tego słodkiego "nie paluchować", choć i tak paluchowałam tylko sporadycznie:)Nie zobaczę zaspanego wyrazu twarzy i zmęczenia przed samym snem. Nie usłyszę już nic o słońcu ani o krowie ani nie dowiem się jakie miejsce wymyśli po Nowej Zelandii. Nie chcę tęsknić za każdym drobiazgiem mniej lub bardziej istotnym. Chce to odzyskać. Chcę Cię odzyskać.....Tupie nóżką i czekam na cud.

1 komentarz:

siostra pisze...

Zrób coś dla mnie... Staraj się nie myśleć o takich rzeczach... Domyślam się, że to bardzo trudne, ale w ten sposób tylko wpędzasz się w większą otchłań,i po co? Po co masz sie dodatkowo denerwować? Ktoś kiedyś trafnie powiedział, że "wkurzanie się" to mszczenie się na własnym organiźnie za czyjąś głupotę " - Jak się nad tym zastanowić, jest w tym wiele sensu. Buziaki.