środa, 10 października 2007

Armia pokemonów

Wczorajsze przedpołudnie było może nie nadzwyczaj udane ale na pewno ciekawe.Udałam się na spacer mając w zamyśle wyświadczenie przysługi Niezgódce.Chodziło tylko o zapukanie do dziekanatu i złożenie jednej karteczki A4.Okazało się,że kolejka jak za kawą i papierem toaletowym, albo jeszcze gorzej.Uczelnia techniczna, więc wkoło sami faceci.Problem w tym,że część wyglądała jak Yeti, znalazło się kilku Ogrów z bandą Osłów.Nie zabrakło Kermita ze świnką Pigi. Pojawił się też Johny Bravo. Po korytarzu tuptało też kilka Smerfetek, z taką różnicą,że Smerfetka nie nosiła złotych pasków, butów itd ... a te miały. Myślałam,że opowieści o kobietach z wąsami były fikcyjne, bo jak młoda dziewczyna może mieć w nosie, że ma wąsa pod nosem. Otóż może. Nie przeszkadza nawet zarost na brodzie.W niektórych przypadkach nawet ciężko było odgadnąć czy to płeć męska czy żeńska.Reasumując czułam się jak gwiazda:D Pech chciał,że jeden z pokemonów postanowił zadać mi pytanie. I co?...i g...chciało by się rzec."Pani"do mnie powiedział!!!Odwróciłam się odruchowo za siebie, bo może za mną jakaś pani stała.Nie stała:( Trochę się zaczęłam śmiać i odpowiedziałam,że "tak,pani jest ostatnia".Pokemon się speszył ale stanął grzecznie za mną.Ja mu dam pani!W kolejce stałam dwie godziny i dwadzieścia pięć minut.Już nawet nie chodzi o moje bolące nogi ,plecy ( w końcu stara jestem), ale ile można słuchać o procesorach, i innych dziwactwach i o problemie z zaliczeniem układów(bynajmniej nie chodziło o układy taneczne). Ucieszona w poczuciu dobrze spełnionej misja zabrałam swoje stare ciało do domu.Wieczorem niestety zrobiło mi się smutno, bo tak jakby nie nadaję się do związku. Popłakałam sobie troszkę, bo smutno mi się zrobiło.Ale ciiiiiichosza. Czasem każdemu się zdarzają smutne wieczory.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

kolejki pod dziekanatami zawsze dostarczają radości :) ja ostatnio na wydziale psychologii dowiedziałam się ciekawych rzeczy o samcu alfa :)) na szczęście u siebie jestem już na wygranej pozycji i przysługuje mi wejście poza kolejnością

Jeja pisze...

Poza kolejnością wchodzić na pewno jest miło:)u mnie na uczelni raczej w kolejkach nie stoję.Czekam z niecierpliwością na obronę żeby móc w końcu odpocząć psychicznie:)Dużo nerwów ostatnio mnie wszystko kosztowało.Ale jest światełko w tunelu:)