środa, 3 października 2007

" Nie jest pani kotkiem"

Myśłałam, że w tym wieku uświadamiać mnie nie trzeba. Otóż trzeba i nawet powinno:)Dzisiaj lekarz tak zwanego kontaktu pierwszego (nie wiedzieć czemu bo kontaktuję się z nim po raz któryś) powiedział mi "nie jest pani kotkiem". A to dziwne pomyślałam, bo przecież koteczkiem kiedyś nazwana zostałam ku zdziwieniu mojemu i moich towarzyszy. Fakt, że jestem mniej owłosiona ale żeby tak od razu pozbawiać mnie złudzeń. Człowiek pierwszego kontaktu miał rację, aż dziw bierze bo w końcu to facet. Nie żebym nie lubiła wszystkich facetów ale nie każdy nosi skarpetki w wesołe i rozchichotane bałwanki:)))

1 komentarz:

siostra pisze...

Podoba mi sie Twój styl i to ze wiesz w koncu kim jesteś - hehehehe. Daj namiary na "człowieka" ;)