Rozczarowałam się...Byłam na spotkaniu z ludźmi z liceum.Jak ogólnie wiadomo potral klasowy jest bardzo popularny.Zapisałam się również i ja.Fakt,że pojawiająca się tam gąbka informująca że jest jej za ciężko jest troszkę irytująca ale jakoś daję radę:) No i poszłam na spotkanie, na które oczywiście wszyscy na 100%.Pojawiło się 8 osób łącznie ze mną. Z dwoma osobami widuję się często więc się nie liczy, z czwórką nigdy nie miałam wspólnych tematów i to się nie zmieniło do dziś. Większość wieczoru przegadałam z kumpela kiedyś mi bliską . I ku mojej uciesze nie zmieniła się wiele.Nadal wesoła, nadal głośna:) i nadal zwariowana. Nasłuchałam się kto co ma i co będzie miał, jaką kupę robi które dziecko, a czy poród był bez komplikacji a że mąż dobrze zarabia, no i że sprzedają,że budują. Ta co nie ma męża to jeździ po świecie, tramwajem nie jeździ no bo po co, przecież są taksówki. Jak nauka jazdy na nartach to tylko z drogim instruktorem, bo ktoś kto nie ma papierka to na pewno nie wie co mówi. Siedziałam i słuchałam i chwilami robiło się bardzo żałośnie. Otóż sprawa wygląda następująco: mam 26 lat, nie mam męża, nie jestem nawet zaręczona, nie buduję domu, nie rodziłam, rodzić w najbliższym czasie zamiaru nie mam, byłam na nartach i moim instruktorem był mój chłopak ( pięęęknie było), najmniejszą kupę u nas robi Mesia, która tak jakby jest kotem i na szczęście nie muszę robić analizy zawartości kuwety, nie mam ani jednej hurtowni ale do jasnej cholery nie potrzebuję tego wszystkiego żeby być szczęśliwą.Mam Niezgódkę, mieszkamy sobie miłując się nawzajem,kłócąc się czasem zażarcie, na wakacje mogę jechać do Zakopanego i piszczę ze szczęścia bo uwielbiam góry. Nie potrzebuję Krety, chyba że kreta bo rury się czasem zapychają:) Ten kto uważa,że nie będąc żoną i matką w wieku 26 lat nie można budzić się rano z uśmiechem na twarzy niech spada na drzewo. Ja jestem szczęśliwa i kiedyś pojadę na Alaskę!:) O!!!
http://pl.youtube.com/watch?v=D3FIC_kSvT4
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
i tak trzymać :)) nie należy poddawać się stereotypom ale żyć swoim rytmem :))
Moja Droga P. staram się.Wczoraj mi wychodziło dziś już nie.ale mam zamiar w najbliższym czasie znowu poczuć szczęście:)
Prześlij komentarz